Zawsze powtarzam, że najlepszy filtr SPF to taki, który... rzeczywiście masz ochotę nakładać każdego ranka. Przez lata rynek przyzwyczaił nas do kremów ochronnych, które albo bieliły, albo były ciężkie i tłuste. W dzisiejszym odcinku mojego cyklu biorę pod lupę produkt, który idealnie wpisuje się w ideę pro-agingu: Algodrop SPF 50+ od polskiej marki Sensum Mare.
Właśnie rozpoczęłam jego testy i – mówiąc krótko – jest świetny. Pozwólcie, że rozłożę go dla Was na czynniki pierwsze.
Co to właściwie jest? (Analiza formuły)
Algodrop nie jest typowym kremem. To raczej serum ochronne. Ma postać lekkiej, jedwabistej emulsji, która wręcz „wtapia się” w skórę. Dla nas, kobiet dbających o to, by pielęgnacja nie obciążała twarzy, a dawała jej pić, to kluczowa różnica.
W środku znajdziemy:
Kompleks 5 alg i woda z lodowca: Dostarczają skórze dojrzałej niezbędnych minerałów.
Niskocząsteczkowy kwas hialuronowy: Genialnie zapobiega efektowi „papierowej skóry”.
Niacynamid: Uspokaja i wycisza reaktywną cerę.
Jak stosować Algodrop, by wycisnąć z niego to, co najlepsze?
Wiele z Was pyta, jak wpleść tak lekki produkt do porannej rutyny. Oto złota zasada:
Algodrop nakładamy jako ostatni krok pielęgnacji, ale przed makijażem. Po porannym oczyszczeniu twarzy i nałożeniu ulubionego serum (lub lekkiego kremu nawilżającego), odczekaj chwilę, aż kosmetyki się wchłoną. Następnie nanieś porcję Algodrop (około dwóch szerokości palca na twarz i szyję). Nie wcieraj go agresywnie – lepiej delikatnie wklepać go opuszkami palców. Dzięki swojej płynnej konsystencji, serum błyskawicznie „osiądzie” na skórze, tworząc gładką bazę. Makijaż możesz nakładać już po 2-3 minutach.
Moje wrażenia „na gorąco”
Kupiłam, nałożyłam i... z czystym sumieniem mogę go polecić. Co zauważyłam od razu?
Wykończenie typu „Glow”: Skóra wygląda na zdrowo nawilżoną i wypoczętą, a nie tłustą.
Współpraca z makijażem: Nic się nie roluje, podkład wygląda na nim wręcz świeżej.
Łagodzenie przy łuszczeniu: Moja skóra miewa momenty przesuszenia (zwłaszcza przy retinolu), a ten produkt optycznie wygładził suche miejsca zamiast je podkreślić.
Gdzie go znaleźć?
Jeśli szukasz ochrony, która nie idzie na kompromisy między zdrowiem a estetyką, ten produkt jest dla Ciebie.
Produkt znajdziesz tutaj: [LINK DO PRODUKTU]
A Ty? Miałaś już okazję poczuć tę morską lekkość na swojej skórze, czy wciąż szukasz filtra idealnego? Daj znać w komentarzu!
Komentarze
Prześlij komentarz
"Będzie mi bardzo miło poznać Twoją opinię! Napisz, co o tym sądzisz. Pamiętaj, że dbamy tu o dobrą energię. – Małgorzata"